Reklama

AdSense:

Linki sponsorowane

Nie zmienia się sytuacja suwalskiego szpitala, wciąż jest zagrożony ewakuacją

08.01.2008 godz: 19

Jest tak mimo, że szpital funkcjonuje już normalnie i wznowił planowe zabiegi. Urzędujący od kilku dni nowy dyrektor Dariusz Górski jest przekonany, że sytuacja z grafikiem pracy lekarzy będzie opanowana przynajmniej do końca miesiąca. Lekarze natomiast ostrzegają, że w niektórych oddziałach, w związku z unijnymi dyrektywami, już za tydzień nie będzie komu leczyć pacjentów. Na przykład na oddziale neurologii jest tylko 6 lekarzy, którzy swój grafikowy limit pracy wyczerpią za tydzień. Lekarze czekają na rozmowy z dyrektorem w sprawie większych wynagrodzeń, natomiast główna księgowa szpitala Wiesława Bąber ostrzega, że w tej chwili dla funkcjonowania szpitala najważniejsze jest płacenie bieżących należności, jak zakup leków. Zwłaszcza, że po ostatnich zawirowaniach wokół placówki, coraz więcej wierzycieli zwraca się o zapłatę za usługi i towary. Dzisiaj na przykład szpital odwiedził właśyciciel apteki, który dostarcza leki do dializ. Szpital jest mu winien 200 tysięcy, jeśli zażąda on natychmiastowej zapłaty całej kwoty złotych szpital nie będzie w stanie temu sprostać i jak dodaje Wiesława Bąber, kilkudziesięciu pacjentów trzeba będzie przenieść do innych placówek. Do kłopotów szpitala związanych z zapewnieniem wystarczającej liczby lekarzy dołącza planowany na 21 stycznia strajk pielęgniarek i położnych. Swój protest i jego formę uzależniają od jutrzejszych rozmów z dyrektorem. Podobnie jak lekarze w ubiegłym roku protestowały i domagały się podwyżki płac. W listopadzie doszło do porozumienia, że dostaną podwyżkę najpóźniej w pierwszym kwartale 2008 roku - przypomina przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w suwalskim Szpitalu Wiesława Giczewska. Miało to być około 400 złotych. Wiesława Bąber zaznacza tymczasem, że lekarze oraz pielegniarki i położne to nie jedyne grupy zawodowe domagające się podwyżek. Na biurku dyrektora leży też inne pisma z żądaniami płacowymi. Jak szacuje główna księgowa suwalskiej placówki, gdyby tylko uwzględnić podwyżki dla lekarzy i pielęgniarek i położnych szpital musiałby mieć dodatkowo 12 milionów złotych. Tymczasem jego ubiegłoroczny kontrakt z Narodowym Funduszem to około 52 milionów złotych, w tym będzie niewiele większy. Obecne zadłużenie szpitala to 39 milionów złotych. Wymagalne zobowiązania, które należy spłacić jak najszybciej to około 8 milionów złotych. Reszta to zobowiązania i kredyty, które są spłacane na bieżąco lub pożyczki, które będą umorzone. ************** O natychmiastowe wycofanie wniosku w sprawie czasowego zaprzestania działalności oddziałów Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach zwrócił się do dyrektora Dariusza Górskiego poseł na Sejm Jarosław Zieliński. Poseł uważa wniosek dyrektora za szkodliwy dla szpitala i jego pracowników, a zwłaszcza dla pacjentów. Zdaniem Jarosława Zielińskiego rozwiązania problemów szpitala należy poszukiwać w taki sposób, by możliwe było dalsze pełne jego funkcjonowanie. O pomoc w rozwiązaniu problemów szpitala w Suwałkach poseł Zieliński zwrócił się do Premiera Donalda Tuska, Ministra Zdrowia Ewy Kopacz, Wojewody Podlaskiego Macieja Żywny oraz Samorządu Województwa Podlaskiego.

Źródło: Radio Białystok



celcee ipsola teksty piosenek fajne teksty przeprowadzka wrocaw
rennare okna detoks Tajemniczy klient solec