Będzie proces instruktora nauki jazdy z Augustowa
14.02.2008 godz: 19Jan S. przyznał się, iż dał znanemu aktorowi i jego koledze fałszywe zaświadczenie o przebyciu kursu na prawo jazdy kategorii B + E i chciał dobrowolnie poddać się karze. Jednak dziś, na posiedzeniu augustowskiego sądu w tej sprawie, zmienił zdanie i nie zgodził się na karę uzgodnioną wcześniej z prokuratorem. Przypomnijmy, że chodzi o sprawę wyłudzenia prawa jazdy przez aktora Zbigniewa B. W tej głośnej sprawie przed sądem odpowiadają cztery osoby. Są to znany aktor - Zbigniew B. i jego kolega biznesmen - Mirosław S. jak również egzaminator z suwalskiego WORD-u - Tomasz K. i instruktor nauki jazdy z Augustowa Jan S. Jednak sprawa ostatniego oskarżonego została wyłączona do odrębnego postępowania ponieważ jako jedyny z czwórki przyznał się do winy i chciał dobrowolnie poddać się karze. Ewentualna kara została uzgodniona z prokuratorem. Miało to być półtora roku więzienia w zawieszeniu i grzywna. Tymczasem Jan S. zmienił zdanie i nie zgodził się na taką karę. Jak mówi wiceprezes Sądu Okręgowego w Suwałkach - Jacek Przygucki oznacza to, że rozpocznie się proces czwartego z oskarżonych. Tymczasem proces aktora, jego kolegi i suwalskiego egzaminatora powoli się kończy. Sąd przesłuchał większość świadków. Oskarżeni twierdzą, że są niewinni. Według białostockiej prokuratury znany aktor zdobył prawo jazdy dzięki znajomościom na Suwalszczyźnie. Tak naprawdę nie przeszedł ani odpowiedniego kursu, ani nie pojawił się na egzaminie praktycznym. Jednak dzień przed egzaminem odbyło się towarzyskie spotkanie zainteresowanych, w jednym z augustowskich lokali gastronomicznych.
Źródło: Radio Białystok