Staw w Dąbrowie Białostockiej nie jest zanieczyszczony
11.06.2007 godz: 18Powodem śnięcia ryb w stawie na Kalnie w Dąbrowie Białostockiej nie były bezpośrednio ścieki z pobliskiej oczyszczalni. Kontrola przeprowadzona przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wykazała, że ścieki spełniają wszystkie normy. Działkowcy i wędkarze winą za zanieczyszczenie stawu obarczają oczyszczalnię ścieków, która odprowadza ścieki do rzeki, która zasila staw. Na to, że od dwóch tygodni w stawie pojawiają się martwe ryby wpływ ma przede wszystkim zbyt duża ilość glonów, które wprawdzie w dzień produkują tlen, ale nocą go zabierają - mówi Grzegorz Bok z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Białymstoku. Grzegorz Bok dodaje, że aby podczas upałów nie powtarzała się przyducha, przede wszystkim należałoby staw oczyścić (kiedyś był on zbiornikiem na ścieki). Dobrym rozwiązaniem dla stawu byłoby jednak, żeby oczyszczone ścieki tam nie trafiały, żeby zmienić koryto rzeki, do której oczyszczone ścieki odprowadza oczyszczalnia - dodaje Bok. W przyszłości burmistrz Dąbrowie Białsotockiej planuje oczyszczenie wszystkich zagrożonych stawów na Kalnie w Dąbrowie Białostockiej.
Źródło: Radio Białystok