Lekarze popełnili błąd w sztuce - chodzi o śmierć 30-letniego mieszkańca z Nowinki.
31.07.2007 godz: 11Lekarze z jednego z trzech podlaskich szpitali dopuścili się błędu w sztuce medycznej – orzekli biegli z Zakładu Medycyny Sądowej z Krakowa. Chodzi o sprawę zmarłego w listopadzie 2005 roku Arkadiusza W., u którego lekarze nie potrafili właściwie ocenić przyczyny choroby. 30-letni mężczyzna zmarł. Arkadiusz W. spadł z drabiny stojącej koło jego domu w Nowince koło Augustowa. Do szpitala zabrało go pogotowie. Tam wykonano mu zdjęcie rentgenowskie i skierowano do poradni ortopedycznej. Kilka dni później z wysoką gorączką mężczyzna zgłosił się do poradni ortopedycznej w Augustowie, po trzech dniach i pobycie w różnych oddziałach stwierdzono u niego złamanie wyrostka ościstego kręgosłupa. Mężczyzna trafił do Suwałk, potem – już z niedowładem prawej nogi - do Łomży, a potem do Kliniki Neurochirurgicznej w Białymstoku. Tam lekarze wypatrzyli u mężczyzny krwiak i chcieli go zoperować. Na bloku operacyjnym mężczyzna doznał niewydolności układu oddechowego i trafił na intensywną terapię, gdzie pod koniec listopada zmarł. W akcie zgonu lekarze wpisali jako przyczynę śmierci – zawał serca. Rzecznik suwalskiej prokuratury Ryszard Tomkiewicz mówi, że opinia biegłych jednoznacznie określa przyczynę zgonu jako błąd w sztuce medycznej, bo Arkadiusz W. zmarł w wyniku sepsy. Dla dobra śledztwa prokurator Tomkiewicz nie ujawnił, o które placówki medyczne chodzi. Prokuratorzy starają się wytypować wszystkich lekarzy, którzy mieli kontakt z pacjentem, by stwierdzić czy można komuś postawić zarzut. W tej chwili nie wiadomo w ogóle czy do takiej sytuacji dojdzie.
Źródło: Radio Białystok