Nie wie, że wygrał, czy może nie wierzy, że wygrał. Nadal nie zgłosił się szczęśliwiec, który w Michałowie trafił szóstkę w "Dużym Lotku".
20.07.2007 godz: 10Siedem milionów złotych szuka swojego właściciela - posiadacz szczęśliwego losu, który 4 lipca wytypował "szóstkę" w Dużym Lotku, dotąd nie zgłosił się po odbiór nagrody. Jak powiedział Przemysław Szulejewski z Totalizatora Sportowego, ostatni przypadek nieodebrania tak wysokiej wygranej miał miejsce 10 lat temu. Wiadomo, że milionerem został ktoś, kto 4 lipca o godz. 17.43 wykupił los w Michałowie, niedaleko Białegostoku. Na odebranie wygranej, wynoszącej 7 mln 311 tys. zł, ma 6 miesięcy. Według Szulejewskiego, podobne sytuacje zdarzają się sporadycznie. W przypadku tak dużych wygranych Totalizator robi wszystko, żeby odnaleźć posiadaczy szczęśliwych kuponów, chociażby wysyłając komunikaty do mediów. Dodał, że częściej zdarza się nieodbieranie mniejszych wygranych. "Nieodebrane pieniądze wracają do graczy. Po sześciu miesiącach trafiają z powrotem do puli przeznaczonej na wygrane" - powiedział Szulejewski. (źródło:PAP)
Źródło: Radio Białystok- Nagrody Prezydenta Białegostoku
- Białostoccy radni przyjęli raport komisji rewizyjnej w sprawie oczyszczalni odcieków w Hryniewiczach
- Samorządowcy z Suwałk walczą o przyszłość szpitala
- Rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę - jutro, białostoczanie świętować będą już dziś
- Koniec strajku w suwalskim szpitalu.