Jeden areszt tymczasowy wobec blisko 21-letniego Piotra Giedwidza i dozory policyjne wobec trojga podejrzanych o malowanie symboli nazistowskich.
31.08.2007 godz: 17Takie środki zapobiegawcze chce zastosować prokuratura wobec zatrzymanych wczoraj skinów. Szefowa Prokuratury Rejonowej Białystok Północ Katarzyna Pietrzycka zgodziła się na publikację wizerunku tylko Piotra Giedwidza. Oprócz udziału w grupie propagującej faszyzm zarzucono mu malowanie swastyk na elewacjach budynków przy ulicy Piłsudskiego, Sienkiewicza i Zamehofa. Przyznał się on do tych czynów, a nawet był dumny z tego i twierdził, że jest narodowcem. Jednak w końcowej części przesłuchania przez prokuratora, kiedy zrozumiał, że grozi mu tymczasowe aresztowanie przyznał też, że żałuje tego co zrobił. Pozostali nie mają zarzutu czynnego malowania symboli nazistowskich, lecz działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem jest propagowanie faszyzmu. Dwie kobiety w wieku 18 i 20 lat nie przyznają do działania w grupie, jedna z nich mówi tylko, że pomagała Piotrowi Giedwidzowi w malowaniu banera z faszystowskimi hasłami. Wobec nich jak i dwóch podejrzanych mężczyzn zastosowano dozór policyjny i zakaz kontaktowania się z innymi członkami przestępczej grupy, o działania z którymi są podejrzani. Kontakt może być powodem zmiany środka zapobiegawczego na tymczasowy areszt. Wszystkim podejrzanym za działanie w zorganizowanej grupie przestępczej grozi nawet do 5 lat więzienia. Za malowania symboli nazistowskich zarzuty ma już łącznie 11-cioro białostoczan. 12-ty zatrzymany w tej sprawie przez ma zarzut karny skarbowy, za posiadanie alkoholu bez znaków akcyzy. Jednak zdaniem policji on również mógł brać udział w działaniach tej grupy.
Źródło: Radio Białystok