Nawet 3-krotnie mogą wzrosną koszty budowy Opery i Filharmonii Podlaskiej - ostrzega marszałek województwa Dariusz Piontkowski.
27.08.2007 godz: 15Jednocześnie zapewnia, że nie wycofa się z tej inwestycji. Opera będzie dalej budowana, bo szkoda zainwestowanych już 50 mln złotych. Na razie pieniędzy nie brakuje. W tym roku marszałek otrzymał duże dotacje z budżetu Państwa - z Ministerstwa Kultury i w ramach kontraktu wojewódzkiego. W sumie 27 milionów złotych. Poprzedni zarząd województwa zapewniał, że opera będzie finansowana z funduszy unijnych. Do tej pory jednak płaci rząd i marszałek z kasy województwa. Pierwsze szacunki tej "sztandarowej" podlaskiej inwestycji - to ponad 70 mln. W ubiegłym roku ta kwota podwoiła się. Teraz marszałek mówi o ponad 200-tu mln złotych. Za dwa tygodnie marszałek chce ogłosić przetarg - na dokończenie budowy - bez wyposażenia obiektu. Do końca roku gotowy powinien być tzw. stan surowy. Dariusz Piontkowski nie chce by opera podzieliła losy hotelu Orbisu, który "straszył" niedokończony przez 20 lat w centrum Białegostoku. Dlatego zarząd województwa poszukuje pomysłu na wykorzystanie budynku: nie tylko muzyka poważna, ale także koncerty rozrywkowe, imprezy teatralne i różnego rodzaju konferencje. Koszty inwestycji wzrosną także z powodu nieuwzględnionych wcześniej parkingów. Marszałek chce by dwupoziomowy parking został zbudowany pomiędzy istniejącym dziś Białostockim Teatrem Lalek a operą. Będzie próbował namawiać prezydenta Białegostoku do współfinansowania miejsc parkingowych obsługujących także należący do prezydenta teatr.
Źródło: Radio Białystok- Dziś poznamy wyrok w sprawie głośnego zabójstwa 18-letniego Dawida przy ul. Traugutta w Białymstoku
- Akcja oddawania krwi
- Choinkowa zabawa w Białymstoku
- Wysokie Mazowieckie najwyżej w województwie - Sokółka najniżej
- Nie udało się dziś wydać wyroku w sprawie korupcji w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Białymstoku.