Po dwóch dobach poszukiwań nurkowie wydobyli z Jeziora Niegocin ciało 18-letniego żeglarza z Łomży.
24.08.2007 godz: 6Znaleźli je na głębokości 10 metrów, około 200 metrów od miejsca, w którym wywróciła się jego łódź. Do tragedii doszło w czasie wtorkowej nawałnicy na Mazurach. Wywróciło się około 50 jachtów, zginęły cztery osoby. Siedem wciąż uznaje się za zaginione. Akcja poszukiwawcza zostanie wznowiona rano. 18-letni Jacek - uczeń Technikum Mechanicznego w Łomży - wyjechał na żagle wraz z dziesięcioosobową grupą swoich znajomych. Płynęli dwiema łodziami. We wtorek po południu na jeziorze Niegocin zaskoczył ich szkwał. Załodze jednej z łódek udało się ściągnąć żagle i wepchnąć łódź w trzciny, gdzie przeczekali nawałnicę. Druga łódź przewróciła się i każdy na własną rękę zaczął płynąć w kierunku brzegu. 6 żeglarzy z wody wyłowili ratownicy, ostatniego - Jacka - nie udało się jednak wówczas odnaleźć. Poszukiwania Jacka trwały dwa dni. W akcji brali udział także jego koledzy z wywróconej łodzi, którzy pomagali ratownikom WOPR-u ustalić położenie łodzi w chwili, gdy zaskoczył ich szkwał.
Źródło: Radio Białystok