Tylko pół godziny postoju miał na całej trasie autokar przewożący ludzi z Niemiec na Litwę.
21.08.2007 godz: 18Litewski przewoźnik, do którego należał pojazd zapłacił za to karę 15 tysięcy złotych, chociaż mogłaby ona być prawie dwukrotnie wyższa. Inspektorzy Transportu Drogowego zatrzymali litewski autokar na krajowej "ósemce" w Budzisku, kiedy to przejechał już prawie całą Polskę. W trakcie kontroli pojazdu dwaj kierowcy okazali niewiarygodne zaświadczenia z hotelu, z których miało wynikać, że odpoczywali wymaganą ilość czasu nie prowadząc pojazdu. Jednak dokładna analiza wykresów tachografu rejestrujących czas pracy obu kierowców za okres ostatnich 2 tygodni wykazała m.in. skracanie odpoczynków tygodniowych, przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy. Jeden z kierowców dobowy odpoczynek skrócił sobie do 32 minut, gdy zgodnie z przepisami powinien mieć 9-godzinną przerwę w prowadzeniu autokaru przy przewozie ludzi. Najdłuższy zarejestrowany na wykresówkach czas, w którym autokar nie jechał wyniósł właśnie owe 32 minuty. Kontrolujący inspektorzy wyliczyli, że kara dla litewskiego przewoźnika za te naruszenia czasu pracy kierowców wyniosłaby ponad 28 tys. zł. Jednak maksymalna jaką mogą nałożyć inspektorzy transportu drogowego podczas kontroli na drodze jest ograniczona do wysokości 15 tys. zł. Przekraczanie czasu pracy kierowców jest najczęstszym naruszeniem przepisów ustawy o transporcie, które ujawniają inspektorzy. Natomiast zmęczeni kierowcy powodują tragedie na polskich drogach.
Źródło: Radio Białystok- Po prawie półrocznej przerwie suwalski sąd wznowił dziś rozprawę dotyczącą domniemanej korupcji w Domu Pracy Twórczej w Wigrach.
- Czy suwalczanie będą mieli w tym roku drugie sztuczne lodowisko?
- Premier Jarosław Kaczyński odwiedzi Łapy.
- Więzienie w zawieszeniu i grzywny - m.in. takie kary wymierzył sąd osobom zamieszanym w aferę korupcyjną w białostockim WORD
- Awaria na ul. Wasilkowskiej w Białymstoku usunięta