Za mniej więcej 2 tygodnie okaże się czy suwalskie pielęgniarki i położne będą strajkować.
16.08.2007 godz: 12Za mniej więcej 2 tygodnie okaże się czy suwalskie pielęgniarki i położne będą strajkować. Mimo porozumienia z dyrekcją w sprawie urlopów szkoleniowych i zgody na zakup sprzętu o który prosiły, siostry nie dostaną podwyżek, których żądają. Nadal więc przed suwalskim szpitalem o 10.19 słychać hałas butelek z monetami w środku. Zastępca dyrektora do spraw medycznych Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkac, Dariusz Kaczorowski mówi, że gdyby udzielił w tej chwili podwyżek załodze szpital znalazł by się w zapaści finansowej. Rozumieją to pielęgniarki, ale związki zawodowe muszą wykonać kolejny krok, jaki jest przewidziany w ustawie o sporach zbiorowych - czyli zorganizować referendum. Pielęgniarki i położne określą w nim czy chcą strajku i jaką jego formę dopuszczają. Jednak nawet jeśli do strajku dojdzie - nie powinni się o niego martwić pacjenci, bo na pewno nie będzie to oznaczało gorszej opieki - podkreśla wiceprzewodnicząca Związku Pielęgniarek i Położnych w suwalskich szpitalu - Marianna Czerniecka.
Źródło: Radio Białystok