Profesor Dobroński walczy przed sądem o swoje dobre imię
27.09.2007 godz: 15Profesor Adam Dobroński domaga się przeprosin od Krzysztofa Wasilewskiego z białostockiego klubu Więzionych, Internowanych i Represjonowanych. Do sądu wpłynął pozew o naruszenie dóbr osobistych. Profesor Dobroński poczuł się urazony zarzutami białostockich działaczy WiR-u, że jako agent Służby Bezpieczeństwa "oddawał ludzi na represje organom władzy". Wprawdzie Adam Dobroński przyznaje, że współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa, ale twierdzi, że nie donosił na swoich kolegów i tym bardzioje nie brał za to żadnych pieniądze. Żeby więc bronić swojego dobrego imienia pozwał działączy WIR-u do sądu. Przewodniczący białostockiego WiR-u, Krzysztof Wasilewski, mówi, że procesu się nie boi i podtrzymuje zarzuty zawarte w liście. To nie jedyna sprawa sądowa wytoczona przeciwko Wasilewskiemu. Naruszenie dóbr osobistych zarzuca mu także prokurator białostockiego oddziału IPN-u Jerzy Kamiński. Klub Więzionych, Internowanych i Represjonowanych twierdzi, że współpracował on z służbą bezpieczeństwa PRL.
Źródło: Radio Białystok