Wyrzucone przed rokiem gwiazdy Teatru Dramatycznego w Białymstoku, decyzją sądu, wracają na scenę.
26.09.2007 godz: 18Białostoccy aktorzy - Dorota Radomska i Robert Ninkiewicz - wracają do Teatru Dramatycznego im. Józefa Piłsudskiego. Tak zdecydował dziś sąd. "To jeden z najgorszych dni dla tego teatru" - tak sprawę komentuje dyrektor placówki Piotr Dąbrowski. Walka przed sądem trwała rok. Zdaniem aktorów konflikt w teatrze zrodził się po tym, jak negatywnie ocenili działalność dyrektora Piotra Dąbrowskiego. Dyrektor twierdzi natomiast, że nasilał się od bardzo dawna i zanim jeszcze został dyrektorem teatru słyszał opinie, że rządzi nim grupa aktorów, która wyrzuca kolejnych dyrektorów. Ostatecznie zwolnił Dorotę Radomską i Roberta Ninkiewicza. Teraz jednak sąd uznał, że niesłusznie. Aktorzy twierdzą, że nie obawiają się powrotu do teatru. "W tym zawodzie najważniejsze jest zawodowstwo i nie ma tak, że ktoś się musi na siłę lubić" - mówi Robert Ninkiewicz. "Ja miałem różne scysje z kolegami. Ale szliśmy do dyrektora, wyjaśnialiśmy sprawę, wracaliśmy na scenę i robiliśmy świetny spektakl" - dodaje. Dyrektor uważa jednak, że współpraca z Dorotą Radomską i Robertem Ninkiewiczem nie jest już możliwa. "Nie po tym wszystkim co się stało, co ci państwo robili przez ten rok" - mówi Piotr Dąbrowski i dodaje że nie ma dla nich żadnych propozycji i nie widzi ich w swoim zespole.
Źródło: Radio Białystok