Prokurator białostockiego IPN-u skarży o zniesławienie przewodniczącego białostockiego WIR-u.
26.09.2007 godz: 19Prokurator białostockiego oddziału IPN Jerzy Kamiński walczy o swoje dobre imię przed białostockim sądem. Jerzy Kamiński pozwał Krzysztofa Wasilewskiego z Klubu Więzionych, Internowanych i Represjonowanych o to, że udzielając wywiadów białostockim mediom zarzucił mu współpracę z PRL-owskimi służbami. Jak twierdzi Kamiński, w skutek artykułów prasowych zostało zszargane jego dobre imię. Krzysztof Wasilewski odrzuca zarzuty Kamińskiego i mówi, że jedyne co powiedział kilka tygodni temu, to , że w latach 80-tych ujawniając w prokuraturze swoją opozycyjną działalność był przesłuchiwany przez ówczesnego asesora białostockiej prokuratury Jerzego Kamińskiego w towarzystwie funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa: Jerzy Kamiński, dziś nie pamiętał zdarzeń z 1984 roku, ale jak powiedział "nie wyklucza, że podczas przesłuchania Wasilewskiego, z polecenia szefa prokuratury mogli być obecni funkcjonariusze Wydziału Śledczego Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych." Na wniosek Krzysztofa Wasilewskiego sprawę jego przesłuchania z 1984 roku bada Gówna Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu. Jerzy Kamiński do czasu zakończenia śledztwa bez przeszkód będzie pracował w białostockim oddziale IPN-u.
Źródło: Radio Białystok