Znany podlaski biznesmen - Mirosław C. - domaga się uchylenia wyroku skazującego go na więzienie.
21.09.2007 godz: 17Za działania na szkodę własnej spółki Farm Agro Planta sąd w Bielsku Podlaskim wymierzył mu karę 4,5 roku pozbawienia wolności. Zdaniem prokuratury - chodzi tu o oszustwa na ok. 7,5 mln zł. Mirosław C. twierdzi jednak, że on i współoskarżeni z nim inni pracownicy firmy są niewinni. Spółka Farm Agro Planta w Bielsku Podlaskim zajmowała się importem nawozów sztucznych zza wschodniej granicy. 3 lata temu ogłosiła upadłość. Zdaniem prokuratury winę za to ponosi jej właściciel - Mirosław C. Prokuratura twierdzi, że przedstawiał do rozliczenia faktury za niewykonane usługi, wyłudził nienależną mu bardzo wysoką premię uznaniową, czy wreszcie - prywatnie kupił działki, a później ze stukrotnym zyskiem sprzedał je własnej firmie. Przedsiębiorca nie przyznaje się do winy. Jego obrońca - Witold Powichrowski - uważa, że sprawa ta jest podobna do przypadku innego polskiego biznesmena - Romana Kluski. "To ilustracja polskiego piekiełka” - mówił mecenas Powichrowski. Dodał, że problemy prężnie rozwijającej się firmy Mirosława C. zaczęły się wtedy gdy chciała ona brać udział w prywatyzacji innego zakładu. "I tu wchodzi Urząd Kontroli Skarbowej, tu wchodzi prokurator." Na prośbę obrony procesowi przyglądała się przedstawicielka Helsinskiej Fundacji Praw Człowieka. Jak powiedziała jest to na razie wstępna obserwacja, by sprawdzić, czy proces jest prowadzony rzetelnie. Wyrok w tej sprawie sąd wyda w następny czwartek.
Źródło: Radio Białystok- Utrudnienia czekają kierowców jeżdżących ulicą Baranowicką w Białymstoku.
- Coraz więcej Polaków pracujących za granicą myśli o powrocie do kraju
- Otwarcie trzeciej w Białymstoku galerii handlowej
- Pół tysiąca podlaskich ubogich dzieci wyjedzie na wakacje.
- Dziś wyrok w sprawie byłego właściciela firmy kolporterskiej "Goniec Podlaski"