Telefoniczni oszuści znów znaleźli naiwnych w Białymstoku.
13.09.2007 godz: 13Naiwność kosztowała pracownicę jednego z białostockich sklepów 3 tysiące złotych. Po raz kolejny oszuści wykorzystując łatwowierność sprzedawców gratisowo doładowali telefony komórkowe. Przez telefon złodzieje przedstawili się jako serwisanci firmy telekomunikacyjnej. Zaoferowali usunięcie fikcyjnej awarii terminalu służącego do sprzedaży kuponów doładowujących telefony komórkowe. Zdaniem dzwoniącego kobieta przez usterkę zrobiła manko na 8 tysięcy złotych. Mężczyzna przekonał ekspedientkę do podania mu kodów doładowujących. Potem kazał jej zamazać te kody czarnym mazakiem i zniszczyć wydruki. W rezultacie sklep stracił ponad 3 000 zł. Kierowniczka sklepu poinformowała o zdarzeniu policję. Niestety w ostatnim czasie coraz częściej zdarzają się podobne oszustwa. Policjanci przypominają, że żaden właściciel terminali do obsługi kart płatniczych i telefonicznych nie usuwa awarii przez telefon i z pewnością nie żąda przy tym podawania kodów doładowujących. Jeżeli urządzenie jest zepsute naprawa odbywa się na miejscu lub w serwisie. Tożsamość osoby dokonującej naprawy zawsze można potwierdzić w firmie obsługującej terminale. Zawsze też można ją wylegitymować. Apelujemy do sprzedawców o ostrożność i rozwagę.
Źródło: Radio Białystok