Matura z matematyki ma być łatwiejesza
11.09.2007 godz: 17Uczyć się, czy się nie uczyć - zastanawiają się przyszli maturzyści zdający egzamin z matematyki. To hamletowskie pytanie wywołują ostanie zmiany w programie nauczania matematyki, które tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego zaserwował nowy minister edukacji Ryszard Legutko. "Z jednej strony rozporządzenie mówi, że na maturze w 2008 roku mają obowiązywać dotychczasowe standardy maturalne, a jednocześnie jest mowa, że nie będzie zadań np. z granic ciągów i pochodnej funkcji. Tak naprawdę zrezygnowano z całego, dość obszernego działu. I nie wiem, czy mamy go nadal uczyć, czy w ogóle pominąć te zagadnienia." - mówi Marzena Popławska z IV Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku. Matura z matematyki ma być łatwiejsza, ale wbrew pozorom nie wzbudza to entuzjazmu licealistów, którzy w przyszłym roku zamierzają podejść do egzaminu z matematyki. Przyszli maturzyści zawracają uwagę, że łatwiejsza matura oznacza większe trudności na studiach, bo wykładowcy mogą wymagać od nich wiedzy, której nie zdobyli w liceum. A to nie koniec problemów związanych ze zmianą programową. Jeden podpis ministra wystarczył by podręczniki, zbiory zadań i ćwiczenia z matematyki stały się częściowo nieaktualne.
Źródło: Radio Białystok