Był tak pijany, że nie mógł 'dmuchać w balonik'
05.09.2007 godz: 1229-letni, kompletnie pijany kierowca poruszał się nad ranem ulicami Suwałk. Na ulicy Sikorskiego zjechał nagle z drogi, uderzył w ogrodzenie firmy, znajdującej się na obrzeżach miasta i dachując wpadł do przydrożnego rowu. Nie można go było zbadać alkomatem, bo ledwie trzymał się na nogach. Policjanci czuli od niego silną woń alkoholu. Pobrano mu więc krew do badania. W rozbitym samochodzie i w pobliżu miejsca wypadku leżały puszki po piwie. Kierowca stanie przed sądem. Musi jednak najpierw wytrzeźwieć.
Źródło: Radio Białystok