Ciąg dalszy sprawy zamordowanego Mateusza Skreczki
05.09.2007 godz: 13Policjantów i pracowników cywilnych Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach drugi dzień przesłuchują śledczy z Łodzi. Tamtejsza prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie rzekomego niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy podczas zaginięcia Mateusza Skreczki. Sprawiedliwości domaga się matka zamordowanego nastolatka. Dwaj prokuratorzy i policjant z Łodzi przesłuchali juz kilkanaście osób, dziś przesłuchają kolejne. Konfrontują też matkę Mateusza i jej brata z innymi świadkami. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi – Krzysztof Kopania mówi, że śledczy sprawdzają, czy suwalscy policjanci zrobili wszystko co powinni w chwili zaginięcia nastolatka, ale też wcześniej, gdy jako jedyny świadek zeznawał przeciwko dilerom narkotyków. Matka chłopaka oskarża policjantów o ujawnienie przestępcom nazwiska syna. Mateusz otrzymywał później pogróżki. W tej sytuacji – zdaniem Ewy Skreczko - szybka akcja poszukiwawcza mogła uratować życie Mateusza. Policjanci zwlekali jednak z jej rozpoczęciem. Sprawa ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez suwalskich policjantów trafiła najpierw do prokuratury w Suwałkach. Tu śledztwo umorzono. Błędów w postępowaniu policjantów nie dopatrzył się też sąd i utrzymał postanowienie w mocy. Matka zamordowanego Mateusza poprosiła o pomoc ministra sprawiedliwości. Po analizie akt sprawę przekazano Prokuraturze Okręgowej w Łodzi. Śledztwo toczy się w sprawie. Nikt dotąd nie usłyszał zarzutów.
Źródło: Radio Białystok