Działkowcy z ogrodu imienia Jarosława Iwaszkiewicza nie chcą ustąpić.
03.09.2007 godz: 17Tym razem zwrócili się do białostockich radnych o pomoc w utrzymaniu ogrodu w dotychczasowym miejscu albo też o wypłatę rekompensat. Władze miasta do końca marca przyszłego roku muszą wydać teren przy ul. Ciołkowskiego Uniwersytetowi w Białymstoku. Dlatego w ciągu dwóch najbliższych miesięcy działkowcy muszą opuścić działki. Jak mówili dziś działkowcy podczas sesji - zostawienie ich w dotychczasowym miejscu w niczym nie przeszkodzi, bo można kampus zbudować poza 30-ma hektarami, które zajmują działkowcy. Prezydent Michał Wierzbicki odpowiedział, że nie ma mowy, żeby działkowcy zostali przy ulicy Ciołkowskiego, bo umowa z Uniwersytetem w Białymstoku podpisana jest na teren, który również obejmuje ogród. Ogród działkowy imienia Jarosława Iwaszkiewicza w Białymstoku powstał w 1981 roku - jako tymczasowy - na pięć lat. Jednak istnieje do tej pory i nikt od użytkowników nie wymagał opuszczenia działek. Stało się to po tym, jak władze miasta podpisały z Uniwersytetem w Białymstoku umowę na przekazanie terenu pod budowę kampusu uniwersyteckiego. W jednym miejscu mają być wszystkie wydziały uczelni. Ponad 90-ciu z około 400-tu działkowców z tego ogrodu zgodziło się przenieść w inne miejsce - na ulicę Plażową.
Źródło: Radio Białystok- 25-letni mieszkaniec Moniek uciekł z zakładu karnego w Czerwonym Borze.
- Pijany 34-latek wystraszył kobiety w Białymstoku
- Sukces podbiałostockiej szkoły w Sochoniach.
- Rolnicy składają wnioski o unijne pieniądze na modernizację gospodarstw.
- Zambrowska policja poszukuje świadków wypadku, który wydarzył się około godz. 10:00 na drodze krajowej nr 8 w okolicach wsi Zambrzyce Króle.