Skazany na dożywocie za podwójne zabójstwo w Białymstoku Jan P. chce ułaskawienia
31.10.2007 godz: 16Dziś białostocki sąd opiniował wniosek w tej sprawie. Przypomnijmy, chodzi o głośne zabójstwo młodej kobiety i jej 2,5-letniej córeczki w mieszkaniu w centrum Białegostoku. Proces był poszlakowy, bo nie było bezpośrednich dowodów winy Jana P. Mimo to sąd uznał, że wiele poszlak wskazuje właśnie na niego. Nie wiadomo jak sąd odniósł się do wniosku Jana P., bo ta opinia jest tajna. Drugą opinię wyda sąd wyższej instancji. Jeżeli choć jedna z nich będzie pozytywna, sprawa trafi do Prokuratora Generalnego, a ten przedstawi ją prezydentowi. Ostateczną decyzję podejmuje głowa państwa. Jeżeli prezydent nie zgodzi się na ułaskawienie, można składać kolejny taki wniosek, ale dopiero po upływie co najmniej roku. Zamordowaną kobietę i jej córeczkę znaleziono w listopadzie 2001 roku. Podejrzenie padło na Jana P., bo był on jedynym mężczyzną, z którym kobieta utrzymywała bliskie kontakty, a ustalono, że zabójstwa musiała dokonać osoba, którą ofiara dobrze znała. Ponieważ nie było jednak dowodów oskarżony odpowiadał z wolnej stopy. Ostatecznie sąd - zarówno pierwszej jak i drugiej instancji - uznał Jana P. za winnego i skazał go na dożywocie.
Źródło: Radio Białystok- Ponad 50 osób ewakuowali strażacy w ostatnim tygodniu z pożarów domów w Białymstoku
- Ostatnia droga doktora Stanislawa Godlewskiego z Moniek
- Zwolnienia grupowe w Białostockim Herbapolu.
- Wileńska filia Uniwersytetu w Białymstoku. Rekrutacja.
- Pielęgniarki ze szpitala MSWiA w Białymstoku do odwołania zawieszają akcję protestacyjną.