W Białymstoku nie udało się zorganizować zaduszkowego targu
30.10.2007 godz: 17W jednym miejscu, w centrum miasta - przy Rynku Siennym białostoczanie przez tydzień mieli robić zakupy związane z listopadowymi świętami. Stragany ze zniczami i chryzantemami miały pojawić się już w sobotę, a handel w centrum miał potrwać przez tydzień, do 3 listopada. Dopiero dzisiaj pojawiło się zaledwie dwóch sprzedających. Znacznie więcej było rozczarowanych targiem białostoczan. Odpowiadając na wstępne zainteresowanie sprzedawców, magistrat przygotował plac na 90 stoisk. Tymczasem wczoraj okazało się, że ostatecznie chętnych na podpisanie umów z miastem jest znacznie mniej. Umowy podpisało trzech handlujących - mówi rzecznik prezydenta Białegostoku Urszula Sienkiewicz. Dwóch jeszcze się zastanawia, a czterech po weekendowym zamieszaniu zrezygnowało. Dlaczego, więc władze miasta nie poinformowały białostoczan jeszcze przed weekendem, że dużego targu zaduszkowego w centrum Białegostoku nie będzie? Bo - jak wyjaśnia - rzecznik prezydenta władze miasta tylko udostępniły plac handlarzom. A zaproszenia, które pojawiały się w mediach były adresowane zarówno do białosotczan jak i do wystawców. Ale to ostatecznie sprzedawcy mieli zdecydować czy chcą handlować na Rynku Siennym czy nie. Władze Białegostoku nie przyznają wprost do błędu organizacyjnego. Prawdopodobnie wystarczyło - odpowiedznio wcześniej - ustalić konkretny termin podpisania umów z handlującymi by jeszcze przed rozpoczęciem targu wiedzieć ilu wystawców i od kiedy pojawi się na rynku.
Źródło: Radio Białystok- 13-letni Daniel z Białegostoku, który od rana nie wrócił do domu, odnalazł się
- Wakacje z Polskim Radiem Białystok w Kolnie
- Eurodeputowana profesor Barbara Kudrycka jest zainteresowana objęciem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
- Zespół ekspertów wybiera się do suwalskiego szpitala
- Początek procesu dotyczącego wypadku drogowego pod Jeżewem