Białostockie Bojary bedą chronione
29.10.2007 godz: 18Ścisła ochrona drewnianych budynków, bez sidingu, a dachy z ceramicznych dachówek - tak będzie na białostockim osiedlu Bojary. Radni niemal jednogłośnie przyjęli taki restrykcyjny plan dla części tej dzielnicy. Obejmuje on ulice: Towarową, Skorupską, Świętojańską, Branickiego, Ogrodową i Sienkiewicza. I niektórzy mieszkańcy, i przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowych, a także organizacji ekologicznych mieli zastrzeżenia co do tego planu. Wpłynęło ich około 30-tu. Radni wszystkie odrzucili. A do tego przyjęli plan zagospodarowania przestrzennego części osiedla Bojary. Czego tam na pewno nie będzie? Jak wyjaśnił dyrektor Departamentu Urbanistyki - Jerzy Tokajuk - przede wszystkim samowoli budowlanej. Nie będzie można wybudować tam sklepów powyżej 2-ch tysięcy metrów kwadratowych, czyli tak zwanych wielkopowierzchniowych, jak też prowadzić usług pogrzebowych i wyrobu materiałów budowlanych. Nie będzie też stacji paliw, komisów samochodowych, warsztatów mechanicznych, stolarskich i innych, czy też garaży typu "blaszak", a istniejące będą w miarę upływu czasu likwidowane. Z przyjęcia planu cieszy się Zbigniew Kowalczuk - przewodniczący Stowarzyszenia "Nasze Bojary", które od lat zabiegało o zachowanie drewanianej zabudowy na tym terenie. Jak powiedział będzie to kolejne miejsce, które moze stać się atrakcją turystyczną. Bez radości, a nawet ze zdenerwowaniem decyzję radnych przyjęli przedstawiciele Spółdzielni Mieszkaniowej "Zachęta". Mogłaby ona na terenie, którego jest tam właścicielem wybudować mieszkania dla ponad 50-ciu rodzin, teraz zamieszkać będzie mogło jedynie 6 rodzin w trzech domach jednorodzinnych. Prace nad planem zagospodarowania przestrzennego Bojar trwały od ponad 3-ch lat.
Źródło: Radio Białystok