Dyrektor białostockiego szpitala klinicznego skarży do prokuratury podlaski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia.
12.10.2007 godz: 19Chodzi o to, że NFZ nie płaci m.in. za pacjenta, który przebywa w szpitalu krócej niż dobę. Jak mówi dyrektor Bogusław Poniatowski, NFZ nie wypłacił szpitalowi tylko do września 5-ciu milionów złotych. Dodaje, że pacjent jest leczony i Fundusz powinien zapłacić za konkretną usługę. Dyrektor Podlaskiego Oddziału NFZ Jacek Roleder odpiera te zarzuty. "To nie jest tak, że NFZ nie płaci za pacjentów, którzy przebywają w szpitalu krócej niż 24 godziny. Płacimy, ale za tych, którzy są według umowy pacjentami hospitalizowanymi w trybie jednodniowym. Natomiast nie płacimy za tych, którzy powinni być operowani w trybie nie jednodniowym a dłuższym" - mówi Jacek Roleder. Dyrektor szpitala Bogusław Poniatowski nie zgadza się z zasadami kontraktowania usług medycznych i ich rozliczania. Jego zdaniem NFZ działa przeciwko pacjentom. "W przepisach jest sformułowane, że Fundusz nie chce płacić za pacjenta przenoszonego z oddziały niezabiegowego na zabiegowy lub odwrotnie. Jeżeli ten pacjent byłby przeniesiony do sąsiedniego szpitala Fundusz by płacił, czyli nie ma tu mowy o jakichkolwiek oszczędnościach, jest to tylko działalność na niekrzyść pacjenta" - mówi dyrektor Poniatowski. Dyrektor Podlaskiego NFZ Jacek Roleder twierdzi, że system ten działa już od kilku lat. "W tym roku nie wiem dlaczego dyrektor zaczyna twierdzić, że to jest zła sytuacja. Są przypadki, które rozliczamy wyjątkowo i faktycznie grupujemy i płacimy za kilka procedur, ale są to wyjątkowe przypadki, bardzo ciężkie. Natomiast większość przypadków jest opłacana tylko za jedną procedurę" - mówi dyrektor Podlaskiego Oddziału NFZ. Dodaje, że białostocki szpital jest jedynym w Polsce, który skarży się w tej sprawie do prokuratury.
Źródło: Radio Białystok- Długie kolejki na granicach
- Znany z kilkuset filmowych ról aktor Zbigniew B. stanął przed suwalskim sądem
- Strażacy apelują do właścicieli domów jednorodzinnych by nie oszczędzani na usługach kominiarskich.
- Inspekcja Trasportu Drogowego zabrała dowody rejestracyjne łomżyńskim autobusom miejskim
- Białostocka prokuratura nie będzie zajmować się sprawą Wojciecha S.