Prezes fikcyjnych fundacji stanął przed sądem
17.12.2007 godz: 12Przed suwalskim sądem stanął prezes fikcyjnych fundacji, na których konta spływały nawiązki sądowe z całego kraju. Według prokuratury Robert K. oszukiwał w ten sposób sądy przez trzy lata. Śledczy oskarżyli go m.in. o wyłudzanie pieniędzy. Fundacje, które założył suwalczanin w Augustowie, Warszawie i Poznaniu były na liście organizacji pożytku publicznego. Sądy orzekały na ich rzecz nawiązki, a skazani wpłacali tam pieniądze, które miały pomóc ofiarom wypadków drogowych. W rzeczywistości organizacje nie istniały, ich adresy były fikcyjne. W ten sposób Robert K oszukał sądy w całym kraju m.in. suwalski, augustowski, białostocki i siemiatycki. Według prokuratury na konto fundacji w ciągu trzech lat wpłacono ponad 200 nawiązek sądowych, z których uzbierało się prawie 23 tysiące złotych. Poza tym sam prezes fundacji miał wpłacać tu pieniądze z sutenerstwa, by ukryć ich pochodzenie. Potem wypłacał sobie wysokie pensje. Oszustwo wydało się przy okazji śledztwa dotyczącego właśnie sutenerstwa. Podczas przeszukania w domu Roberta K. policjanci zarekwirowali twardy dysk komputera i znaleźli tam informacje o fikcyjnych fundacjach. Prokuratura zarzuca oskarżonemu m.in. wyłudzanie pieniędzy. Grozi mu do 8 – miu lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio Białystok