Każdy z nas może zostać dawcą szpiku i uratować chorym dzieciom życie
08.12.2007 godz: 8To nie jest gwarancja powrotu do zdrowia, ale na pewno wielka szansa. Chodzi o przeszczep szpiku kostnego. Żeby robić ich jak najwięcej potrzeba jak najwięcej dawców. A tych ciągle brakuje. Dlatego jutro o godz. 11.00 w Białymstoku rozpocznie się akcja "Dawca szpiku". Do Dziecięcego Szpitala Klinicznego mogą zgłaszać się wszyscy chętni, którzy nie są przewlekle chorzy. Najlepiej żeby były to osoby w wieku od 18 do 35 lat. Zainteresowanym zostanie pobrana i przebadana krew, a następnie każda z tych osób będzie umieszczona w rejestrze potencjalnych dawców. Może okazać się, że nigdy jej szpik nie będzie potrzebny, bo nie będzie np. chorego tzw. zgodnego genetycznie. Ale podczas ostatniej akcji w Białymstoku wśród 250 pozyskanych potencjalnych dawców był mężczyzna, który w ciągu kilku miesięcy oddał szpik dziecku. Był też niestety taki, którego szpiku potrzebował chory, a który po badaniach, a co za tym idzie po wydaniu na nie pieniędzy, wycofał się. Przeszczep szpiku jest jedną z metod leczenia chorób, przede wszystkim białaczek. Tylko w jednej trzeciej przypadków dawcą szpiku kostnego jest osoba spokrewniona. Pozostali chorzy na raka muszą liczyć, że znajdzie się zupełnie obcy dawca. I temu służy nie tylko polski, ale też europejski i światowy rejestr osób, które chcą oddać szpik. Tylko w Klinice Onkologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku czeka na przeszczep pięcioro dzieci. Akcja "Dawca szpiku" rozpocznie się jutro o godz. 11.00 w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku.
Źródło: Radio Białystok